Hej. Nazywam się Łukasz Szczęsny. Chciałbym wam opowiedzieć dlaczego powstała marka Baluma i dlaczego dobrze trafiliście otwierając tę stronę.
Moja historia z rowerami rozpoczęła się dokładnie 4 lata temu. Wtedy stanąłem przed wyborem zakupu nowego roweru, nie zdawałem sobie wtedy sprawy jak duże jest to wyzwanie. Chciałem kupić sobie rower, który będzie odpowiadał moim wymaganiom estetycznym i mechanicznym. Po bardzo długich poszukiwaniach nie znalazłem firmy, która ma na sprzedaż takiego gotowego „dream bike” lub nawet takiej, która mi taki wymarzony rower od podstaw zbuduje. Mając duże doświadczenie w mechanice postanowiłem złożyć taki rower samemu.
Nie było to proste zadanie - każdą część musiałem kupić w innym sklepie jednocześnie mając na uwadze by była kompatybilna technicznie z całym rowerem. Wtedy w mojej głowie zaświtał pomysł: czemu nie stworzyć firmy, start-up’u, w którym stworzenie takiego roweru to żadne wyzwanie, gdzie mamy fachową pomoc eksperta w tej dziedzinie, gdzie mamy szeroką gamę części do wyboru, a cały proces wygląda niczym składanie klocków lego, gdzie po prostu wyobrażenie o rowerze zmienia się w realną rzecz.
To był moment przełomowy, w którym podjąłem wtedy decyzję o nauce mechaniki rowerowej. Spędzałem wtedy prawie wszystkie wieczory w swojej rowerowej piwniczce. Ucząc się mechaniki rowerowej z wszelkich dostępnych źródeł w praktyce, składając rowery dla siebie, naprawiając rowery kolegów, restaurując stare rowery. Po roku intensywnej nauki spotkałem na swojej drodze Marcina Dyńskiego, z którym postanowiłem marzenie obrócić w rzeczywistość zakładając start-up Baluma stawiając sobie za cel: pomagać ludziom mających wizję stworzenia idealnego roweru dla siebie i szukają pomocy w jej zrealizowaniu.
Czym dla mnie Jest Baluma Bike
„Baluma Bike to nie firma, to styl życia” - od dawna interesowałem się fotografią i podróżami. Kilka lat temu postanowiłem połączyć obydwie pasje, zacząłem podróżować z aparatem po świecie. To co mnie kręci w fotografii to analogowe obiektywy i fotografia czarno-biała. Każdy stworzony rower pozwala mi odłożyć na kolejną podróż, spełniając wasze marzenia rowerowe spełniam równocześnie i swoje marzenia o „podróżach z aparatem”. Jednocześnie czerpię satysfakcje z każdego roweru, który wyjeżdża z warsztatu, zdobi i urozmaica przestrzeń miejską. Przepiękne jest uczucie, gdy marzenia stają się rzeczywistością.
Cześć, mam na imię Marcin.
Moja przygoda z rowerami zaczęła się na składaku, który technicznie zapewne nie dorównywał Wigry 3 nawet w połowie. Później bmx, góral i.. nic ponad jazdę rekreacyjną.
Pewnego dnia Łukasz przedstawił mi wizję przedsięwzięcia, które umożliwiłoby mi wykorzystać doświadczenie zdobyte w środowisku biznesowym (tak, prawdziwe korpo czyli fakapy i dedlajny) do stworzenia czegoś zupełnie od podstaw. Tak pomysł przerodził się w projekt – Baluma.
Przy okazji nauczyłem się jeździć na ostrym kole. Co było najbardziej zaskakujące: to nic trudnego – moja nauka jazdy ‘turystycznej’ trwała 30 sekund, wsiadłem i.. po prostu pojechałem. Obawy utraty uzębienia były znacznie przesadzone, a frajda niesamowita.
Natomiast godziny spędzone na planowaniu, ustalaniu wizji i misji, rozwoju przedsięwzięcia, budowania grupy dostawców i relacji z klientami dają niesamowitą satysfakcję, gdy wiem że budujemy to od zera.

Czym dla mnie jest Baluma Bike?
Dla mnie rower to nie tylko środek transportu – to wykuty wytwór otoczenia, element wystroju, który może odmienić przestrzeń. To znak rozpoznawczy, który uzupełnia otaczającą stylistykę. Dla mnie to cos ponad kawałek metalu - to kawałek kultury. Tę kulturę wprowadzam do biznesu – tak wspieram budowanie wartości i jednocześnie realizuję wizję budowania czegoś nowego. Mam tutaj swoje małe korpo - to moja mała ojczyzna, o której pisał S. Ossowski.
autorzy: Łukasz Szczęsny i Marcin Dyński